Kolejna wiosna zawitała do mojego ogrodu.
Jest tylko jeden powód, dla którego cieszy mnie upływ czasu. Z wiekiem mój ogród nabiera dojrzałości i zaczyna wyglądać coraz ciekawiej. Szkoda, że ze mną nie jest tak samo:-)
W tym roku wiosna przyszła niespodziewanie szybko. Wszystko jest już w pełni rozkwitu, o co najmniej 3 tygodnie wcześniej, niż zwykle.
W zeszłym roku święta wielkanocne powitaliśmy śniegiem, a w minione mogłam już się wygrzewać w słoneczku na tarasie i cieszyć kolorami kwitnących już kwiatów oraz świeżą zielenią liści i traw.
Gdyby taki łagodny klimat w naszym kraju był już standardem co roku, to wcale bym się nie pogniewała.
A pomyśleć, że rok temu dokładnie o tej porze odwiedziłam ogród w Keukenhof w Holandii. Martwiliśmy się wówczas spóźnionym nadejściem wiosny i tym, że nie będzie czego oglądać.
Moją relację z wyprawy do najpiękniejszego ogrodu wiosennego w Europie możecie przeczytać tutaj:
http://zielonomitu.blogspot.com/2013/05/po-prostu-keukenhof.html
A tymczasem podzielę się z Wami tegoroczną wizytówką mojego prywatnego ogrodu.
Najpierw spojrzenie z góry na zasadniczą część ogrodu. Bardzo wczesna wiosna.
Przyznam, że najbardziej lubię tę część na dole. Z tego poziomu rozciąga się najlepszy widok.Poza tym tam na dole można poczuć się bardzo kameralnie.
Nowy nabytek w moim ogrodzie. Prezent od zajączka:-) Magnolia Stellata w formie drzewka.
Klony japońskie niezwykle dobrze mają się po minionej zimie.
Najbardziej czekam na barwny spektakl w tym miejscu. Poniżej mój ulubiony zakątek czosnkowy .
Już pod koniec maja wygląda tak
Wiśnia japońska ‚Kiku Shidare Zakura’ też zachwyca ilością kwiatów na pędach.
Przycięte cisy ‚Brzeg’ ładnie się w tym roku zagęszczą, bo wypuściły mnóstwo młodych przyrostów. Będę mogła stworzyć w tym miejscu niski, zwarty żywopłot okalający taras.
Szachownica z bukszpanów przyciętych geometrycznie.
Nad stawem też sporo się dzieje.
I moje ulubione wiosenne byliny, trawy i cebulowe.
I moje nowe tulipany.
Drzewa też kwitną, jak np. wiąz ‚Camperdownii’. Zanim pojawią się liście pokrywa się pięknymi kwiatami.
Wiśnia ‚Pisardii’ na razie niepozorna, ale już w tym roku myślę, że nabierze wigoru.
i krzew kaliny ‚Eskimo’ za kilka dni otworzy białe pomponiki pachnących kwiatów. Uwielbiam ich zapach:-)
Kocham mój ogród i cieszy mnie każda chwila w nim spędzona. Nie żal mi czasu na jego pielęgnację, choć czasem trudno jest wszystko, co robię w życiu pogodzić. Ogród jest żywą materią, trzeba cały czas o niego dbać, ale to zajęcie, które daje mi niezwykłą energię na inne aktywności.
Jest takie chińskie przysłowie:
„Jeśli chcesz być szczęśliwy przez chwilę – napij się wina, jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok – ożeń się, jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie – zostań ogrodnikiem”.
Tak więc zostałam ogrodnikiem i jestem z tym szczęśliwa .
Jak powstawał mój ogród krok po kroku możecie prześledzić klikając w link poniżej:
http://zielonomitu.blogspot.com/2013/01/metamorfoza-ogrodu.html
Pozdrawiam serdecznie zaglądających:-)
Komentarze